2019-03-06

Książka: Dawid Janczyk, Piotr Dobrowolski „Moja spowiedź”. Kraków 2018


Autobiografia Dawida Janczyka stanowi przestrogę dla wszystkich, którym wydaje się, że „złapali Pana Boga za nogi”. To historia dobrze zapowiadającego się młodego piłkarza, który dzięki swemu talentowi zaczął zarabiać niebotyczne pieniądze, a w konsekwencji wpadł w szpony nałogu alkoholowego. Spowiedź Janczyka to dobra przestroga dla młodego pokolenia sportowców przed popełnianiem tego typu błędów.

Większość z nas nie ma świadomości, jak wygląda życie środowiska piłkarskiego od środka. Media czy sami gracze kreują idealistyczną wizję świata piłki. My widzimy same skutki w postaci meczów, natomiast dla piłkarzy same spotkania stanowią finał ciężkiej pracy, naznaczonej walką o miejsce w podstawowym składzie drużyny. Wszystko to dzieje się jakby zakulisowo, dlatego też książka Janczyka jest ciekawym ujęciem tematu przez osobę, która zna świat piłki z własnego doświadczenia, jak się okazuje często też bolesnego.

Wpływ pieniądza na współczesny futbol jest kwestią powszechnie znaną. Kwoty wypłacane piłkarzom dla większej części społeczeństwa uchodzą za niebotyczne. Dawid Janczyk przyznaje, że kolosalne zarobki piłkarzy są w stanie zepsuć niejednego młodego człowieka, który znajdzie się w nieodpowiednim towarzystwie. Taki los podzielił autor. W swojej książce rzuca światło na środowisko, w którym przyszło mu — jako młodemu, dobrze zapowiadającemu się piłkarzowi — egzystować. Od świata menadżerów począwszy, przez działaczy, na relacjach z piłkarzami kończąc. 

Okazuje się, że środowisko sportowców zawodowych, co przynajmniej teoretycznie powinno dziwić, nie stroni od alkoholu. Oczywiście nie wolno generalizować i zaraz formułować jednoznaczne i potępiające wszystkich piłkarzy opinie, zarzucając im rzekomy alkoholizm. Bez przesady. Ktoś może również dodać, że piłkarz też człowiek i może świętować przy alkoholu. Może, ale każde postępowanie posiada jednak swoje konsekwencje, co chyba przykład Janczyka potwierdza w stu procentach. 

Zaznaczam, że piszę tę recenzję z pozycji osoby uprawiającej sport amatorsko, lub jak to teraz się mówi: pro-amatorsko. Człowiek więc odczuwa pewien dysonans poznawczy, gdy widzi popijającego alkohol zawodowego sportowca, który powinien mieć etykę pracy na najwyższym poziomie, porównując to ze swoim uprawianiem sportu, gdzie nie ma miejsca nawet na kropelkę czy gram jakiegokolwiek alkoholu czy innych używek. Dla mnie stosowanie używek zawsze będzie zaburzaniem sportowego trybu życia, nastawionego na osiąganie pewnych rezultatów, nawet tych najmniejszych i najskromniejszych.

Ale to tylko podejście amatorskie, moje własne, które zamyka się w moich sukcesach bądź porażkach osobistych. Czyli, wszystko co robię, robię praktycznie dla siebie. Sportowiec zawodowy oprócz troski o swoją kondycję i sukces osobisty niesie również na swoich barkach ciężar odpowiedzialności zbiorowej. Są nim kibice, bez których nie ma sportu zawodowego. Chociażby z tego powodu zasługują na traktowanie z szacunkiem. Skoro chodzą na mecze, poświęcają swój czas, pieniądze oraz nerwy, wspierając w ten czy inny sposób swoją drużynę, zasługują na profesjonalne podejście piłkarza do swojego bądź co bądź zawodu. W tym profesjonalizmie mieści się także stronienie od używek i zdrowe prowadzenie się. 

Janczyk przyznaje, że piłkarzom alkohol nie jest obcy, ale opowiada również, jak „od kuchni” wygląda życie piłkarza. Ciężkie treningi, samotność w okresie wyjazdów i gry w obcych krajach oraz wizje trenerów, którzy w obsadzaniu składów mogą kierować się personalną sympatią lub antypatią, na pewno mogą wpłynąć na losy niejednego sportowca. W tym miejscu biografia Janczyka to przestroga przed poddawaniem się w obliczu pierwszych niepowodzeń. Widać wyraźnie, że niemal na każdym etapie swojej kariery, gdy pojawiały się przeszkody, sportowiec szukał pocieszenia w imprezowaniu i alkoholu. Późniejszym etapem był już sam alkohol, co w konsekwencji doprowadziło do stopniowego zaprzepaszczenia obiecującej kariery oraz degradacji życia rodzinnego. Teraz pozostaje już tylko współczucie dla człowieka, który walczy ze swoimi słabościami. 

Książka opowiada o walce z nałogiem i próbach powrotu do sportu reprezentanta Polski. Dziś Dawid Janczyk chce wyjść na prostą i ta książka miała mu w tym pomóc. Oby ujawnienie swojej historii stanowiło dla niego prawdziwe oczyszczenie i zakończyło czarny etap w życiu tego piłkarza. Nadal jest młodym człowiekiem, który ma szanse na związanie swojego życia z piłką w przyszłości.

Pozostaje tylko tradycyjnie dodać, że lektura nie pozostawi Czytelnika obojętnego, dając wiele do myślenia. Książka wciągająca. Polecam.

N.


 
 
Marzec 2019
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych