2019-02-07

Film: „Amerykańska sielanka”. USA 2016


Lepiej niech nikogo nie zwiedzie tytuł filmu, gdyż należy on do tych z cięższych gatunków, które na długo po seansie pozostają w pamięci. Gwiazdorska obsada, z doskonałym Ewanem McGregorem, jednocześnie reżyserem filmu, i młodą obiecującą gwiazdą Dakotą Fanning jest kolejnym atutem tego ciekawego obrazu. 

„Amerykańska sielanka” należy do tego rodzaju filmów, które dotykają wielu problemów społecznych, skupiając się na ich oddziaływaniu na bohaterach. Akcja dzieje się w latach 60. ubiegłego wieku, kiedy Stany Zjednoczone borykają się w wieloma problemami i zmianami społecznymi. I tak, życie głównego bohatera, uprzywilejowanego i bogatego właściciela firmy, staje się tłem do wojny w Wietnamie, rozruchów czarnoskórej ludności, walczącej o prawa obywatelskie, oraz działalności radykalnego ruchu antywojennego, w którym zaczyna udzielać się jego uczuciowa córka.

Idylliczne życie staje się nagle pasmem nieszczęść, których przyczyn należy szukać w zradykalizowaniu swojej postawy życiowej przez młode osoby, buntujące się przeciwko obecnym normom i zastanemu porządkowi. Okazuje się, że bunt, który idealizuje swoją walkę o lepsze jutro, może być równie niesprawiedliwy, jak świat, przeciwko któremu został wzniecony. 

Na tym tle pojawia się wiele rozmyślań o sile propagandy i jej wpływie na młode, nieukształtowane i idealistycznie nastawione do życia osoby. W filmie widać to szczególnie podczas konfrontacji na słowa, jaka zachodzi pomiędzy ojcem pozostającej w rozbiciu rodziny a jego córką oraz jej towarzyszką walki. Okazuje się, że młodzi ludzie, często angażujący się ze słusznych pobudek, stosują jednocześnie uproszczony opis rzeczywistości. Konsekwencją takiego podejścia może być niezrozumienie dla innych ludzi, a tym samym wyrządzanie im krzywdy. Inna sprawa, że stawianie na pierwszym miejscu ideologii, a dopiero potem rozumowego myślenia, rodzi przesadną emocjonalność, co bardzo często prowadzi do sekciarstwa i uległości wobec praktyk manipulacyjnych, jakie stosują liderzy danej grupy ideologicznej.

Twórcy filmu chcieli ukazać, jak daleko może posunąć się człowiek owładnięty ideologicznym myśleniem, jak łatwo może się zradykalizować, będąc umiejętnie manipulowanym. Ruch polityczny ukazany w filmie można po części nazwać terrorystycznym, choć jego ideą było niesienie pomocy uciśnionym i biednym, a także działalność antywojenna. Jego działania w konsekwencji stały się jeszcze bardziej brutalne, biorąc pod uwagę krzywdę niewinnych ludzi. To pokazuje, jak łatwo przekroczyć granicę i zacząć reprezentować postawy, które przynajmniej w warstwie werbalnej od zawsze się potępiało. Rzecz nie w tym, że samemu stosuje się przemoc, choć można afiszować się ze swoim pacyfizmem. Mogę przecież bronić się przeciwko agresji, co nazywa się samoobroną, choć sam mogę nie popierać przemocowych rozwiązań w życiu codziennym. Co innego, jeśli zastosuję tę przemoc wobec osoby, która nie zagraża mojemu życiu i nie posiada na nie wpływu, którą ja wcześniej, w myśl swoich ideologicznych urojeń nazwałem wrogiem. Z takim podejściem mamy do czynienia w „Amerykańskiej sielance”. Wydaje się, że film ten w umiejętny sposób pokazuje, jak łatwo kogoś niesłusznie osądzić, gdy argumentów potępienia dostarczają ideologiczne schematy.

Kolejna kwestia: jak daleko posunie się człowiek, żeby walczyć z czymś, czego nienawidzi? Główna bohaterka przelała swój gniew na rodziców, którzy według niej należeli do grupy uprzywilejowanej, w jej rozumowaniu godnej potępienia. Nie miało dla niej znaczenia, że jej ojciec był dobrym człowiekiem i interesował się losem biedniejszej ludności. Stał się niejako katalizatorem do przemiany córki. Przez ideologiczne zaślepienie potrafiła ona zapomnieć o relacjach łączących ją z rodziną i wyrzec się wszystkiego dla politycznej działalności. 

Film ten pokazuje też prawdę w relacjach między rodzicami a dziećmi, choć jest ich skrajnym przedstawieniem. Nieustępliwość opiekunów, wieczna troska o dzieci, a w konsekwencji często samotność, stają się losem wielu rodziców. Dzieci natomiast często uciekają w swój świat, chcą wyrwać się spod rodzicielskiej kontroli, a buntując się, nie zważają na konsekwencje. Ich bunt nie zawsze kończy się dobrze, a przeszłości niestety nie da się cofnąć. 

„Amerykańska sielanka” należy do obrazów, które zapadają w pamięć i nie pozostawiają widza obojętnie. Każdy oglądający to dzieło powinien mieć na względzie, jak cienka jest granica między aktywizmem a radykalizmem, ideą a ideologią.      

N.


 
 
Luty 2019
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych