2017-10-19

Książka: Agnieszka Rylik, Wojciech Zawioła „Nokaut. Historia bokserki”. 2017


Jak już zdążyliście zauważyć, często publikujemy recenzje książek o tematyce sportowej, a konkretnie biografie sportowców. Dominują na tym polu sporty walki z naciskiem na pięściarstwo, które zawsze będzie cieszyło się uznaniem wśród Społecznych redaktorów. Rutynowo należało więc sięgnąć po kolejną pozycję w tej dziedzinie, a mianowicie po historię opowiedzianą przez mistrzynię świata w boksie zawodowym – Agnieszkę Rylik.

Niestety, jak to już bywa z rutynowym testowaniem, obok pozycji wciągających, od czasu do czasu musi trafić się coś, co można przeczytać i bezrefleksyjnie odłożyć na półkę. Tak właśnie odbieram książkę Agnieszki Rylik „Nokaut. Historia bokserki”.   

„Nokaut” nie będzie nokautujący dla fanów sportów walki, bo mało w nim opisów samych walk, towarzyszących im przygotowań, całej tej otoczki, przynajmniej w jakiejś rozbudowanej formie. W ogóle zabrakło tu rozbudowanej formy, nie tylko w odniesieniu do kariery sportowej Agnieszki Rylik. Styl pisarski jest raczej luźny, autorka często płynnie przechodzi od tematu do tematu, co przy książkach biograficznych nie jest żadną zaletą. Jej historia zamienia się przez to w potok myśli, które później gdzieś giną i zaraz o nich zapominamy.

Słabo na tym tle prezentują się również te spośród uwag bokserki, które moim zdaniem wchodzą ze sobą w sprzeczność. Czułem się zagubiony poznając argumenty osoby, która z jednej strony chce motywować do działania, a z drugiej uznaje, że podczas gorszego dnia można sobie odpuścić wysiłek fizyczny. Nie wiem też, jak interpretować pogląd autorki na kwestie związane z troską o bezpieczeństwo swojej osoby. Agnieszka Rylik słusznie zauważa, formułując pewien zarzut w stronę sportu wyczynowego, że wiąże się z nim ryzyko utraty zdrowia. A mamy przecież rodzinę, która się o nas martwi, dla której trzeba żyć. W tej samej książce przyznaje jednak, że kręcąc programy telewizyjne też naraża się na niebezpieczeństwo. W tym przypadku jednak nie widać u autorki żadnych wątpliwości odnośnie tego, czym się zajmuje. Dostrzegamy za to satysfakcję. Gdzie się podziała troska o bezpieczeństwo?

Wydaje się więc, że książka ta jest kierowana głównie do czytelników lub raczej czytelniczek kolorowej prasy, które znają Agnieszkę Rylik z jakichś programów telewizyjnych i chciałyby się o niej dowiedzieć czegoś więcej. Ja autorkę kojarzę jedynie z ringu i szczerze mówiąc wolałbym dowiedzieć się czegoś więcej o jej karierze sportowej. Może pozwoliłoby mi to lepiej poznać jej osobowość, przez to wczuć się w opowiadaną przez nią historię. Niestety, nie było mi to dane czytając „Nokaut”.

G.



 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych