2017-04-27

Książka: Michał Bakunin „Bóg i Państwo”. Poznań 2012


„Bóg i Państwo” ojca anarchizmu Michała Bakunina to pozycja obowiązkowa dla osób, którym bliskie są ideały samostanowienia i wolności. Przemyślenia XIX-wiecznego rewolucjonisty nie tracą na swej aktualności, a co więcej – zmuszają do przemyśleń w tym sensie, że wbrew narzucanym schematom myślenia, tłumaczą podstawowy sens władzy, z jej pochodnymi, czyli wyzyskiem i umysłowym poddaństwem.  Naprawdę, pomimo upływu tylu lat od sformułowania tych myśli, przyjemnie się to czyta.

Zacznijmy od tego, że w bakuninowskim ujęciu istnieją grupy uprzywilejowane, które wykorzystują majestat Boga oraz instytucje państwowe do rozpościerania swojej władzy nad ludźmi. Dlaczego ludzie dają się wykorzystywać? Głównie z braku wiedzy i ze względu na przymus bezpośredni.

Co takiego Bakunin ma do powiedzenia na temat władzy pod postacią państwa i Kościoła? Inicjatywie państwowej przeciwstawia on ruch oddolny, jako ten jedynie skuteczny. Twierdzi, iż wspomnianym grupom uprzywilejowanym nie zależy na pełnej edukacji społeczeństwa, gdyż społeczeństwo świadome odrzuciłoby władzę narzuconą odgórnie. Państwo odbierane jest w kategoriach zaborcy, który dysponując siłą, będzie chciał zdominować swoich obywateli lub państwa ościenne. Taka jest natura każdego państwa.

Dla autorytetu Bakunin ma jedynie szacunek wtedy, gdy odwołujemy się do jego wiedzy, a nie chełpimy mając na względzie jedynie jego prawne przywileje. Stąd wniosek, że społeczeństwo, które będzie pod kontrolą państwa i Kościoła, nie będzie nigdy realizowało własnych interesów, a jedynie wolę ludzi władzy. Państwo tłumi inicjatywę oddolną, w której najpełniej uwidacznia się interes szerokich mas społeczeństwa.

Na gruncie wiary pojawia się kwestia związana z ludzkimi wyobrażeniami o Bogu. Według Bakunina człowiek tworzy sobie bóstwa, a potem uznaje je za byty obiektywne. Obłędem religijnym Bakunin nazywa poddawanie się tym bóstwom, czyli tym samym wspomnianym grupom uprzywilejowanym, które tworzą całą hierarchię kościelną, administrującą daną religią.

Wiara w Boga utrzymuje ludzi w ignorancji, co jest na rękę rządom. Dlaczego ludzie żyją w ignorancji, co sprowadza się również do pytania, w jaki sposób można ich systematycznie ogłupiać? Bo pozbawieni wolnego czasu nie pogłębiają swojej wiedzy, nie rozwijają się umysłowo. Dlatego za pewnik przyjmują wszystko, co jest im podawane na tacy od wczesnych lat życia w postaci przesądów i tradycji, zaciemniających trzeźwe myślenie. Pozbawieni szans na lepsze życie tu i teraz, szukają pocieszenia po śmierci. Skoro więc nie ma sensu walczyć o lepsze na ziemi, to władza może nie obawiać się buntu i spokojnie korzystać ze swojej uprzywilejowanej pozycji.  

Bakunin idzie w swoich przemyśleniach jeszcze dalej. Twierdzi, że jeśli akceptujemy istnienie Boga w ujęciu chrześcijańskim, czyli sędziowskim i karnym, to tym samym akceptujemy niewolnictwo. Bóg jest przecież panem człowieka, a wiec człowiek jest tylko jego poddanym. Dlatego Bakunin każe dokonać osobistego wyboru, czy chcemy być niewolnikami, czy ludźmi wolnymi, ale już zakładając, że Bóg nie istnieje.

Brakuje tu jednak pewnego wyraźnego rozgraniczenia na władzę Boga a władzę kościelną (ziemską). Bakunin mimo wszystko rozumie, że władza boska to nie władza ludzka. Nie uwzględnia jednak, że teologiczny Bóg nie ogranicza wolności. Być może to właśnie Bóg stworzył prawa naturalne, które określają naszą naturę, i na tym się kończy jego panowanie. Daje nam wolną wolę. To kapłani i władza ziemska, a więc sami ludzie, utrzymują innych ludzi w głupocie, sankcjonują niewolnictwo i przez to wykorzystują ludzką naiwność. Bakunin atakuje ideę Boga jako źródło władzy i panowania, ale powinien raczej skupić się na atakowaniu idei kościelnej, która każe widzieć w Bogu pana i władcę, do którego najbliższa droga wiedzie przez posłuszeństwo instytucjom i ich „pracownikom”.           

Kościoły wykorzystują idealizm i wiarę, aby poszerzać władzę i wpływy. Idealizm, polegający na usprawiedliwianiu poddaństwa i wyzysku wiarą, pięknymi ideałami – prowadzi do upadku. Z kolei wszelkie teorie, które dążą do wyzwolenia człowieka na gruncie materialnym spod kurateli ideologów i ich wymysłów, prowadzą do rozwoju. Dlatego Bakunin jest racjonalistą. Od wydumanych torii woli zmieniać świat w oparciu o doświadczenie i obserwację.

Nie wydumane idee pchają świat ku lepszemu, lecz rzeczowa analiza położenia człowieka, jego kondycji umysłowej i materialnej. Stąd Bakunin wyciąga wniosek, że nawet jego własne przemyślenia nie mogą stanowić żadnej wskazówki do postępowania, gdyż to społeczeństwo samo musi znaleźć swoją drogę do wyzwolenia. Bakunin zakłada, że ludzie sami są w stanie się wyzwolić, przede wszystkim w oparciu o swoje doświadczenia, gdyż posiadają zdolność organizacyjną. Na przeszkodzie stoi jednak zaborcza władza państwowa, która posiada cele diametralnie odbiegające od celów życiowych zwykłych ludzi.       

Jeśli komuś wydaje się, że kontroluje władzę za pomocą demokracji pośredniej, poprzez wybory, jest w błędzie. Dzięki nim najwięcej zyskują ludzie władzy, którzy odwracając uwagę od swojej uprzywilejowanej pozycji mogą twierdzić, że to ludzie są suwerenami, a oni jedynie wyrazicielami ich woli. Dla Bakunina to przykład na despotyzm państwa. Dlatego jedynym możliwym rozwiązaniem dla społeczeństwa jest demokracja bezpośrednia, bez pośredników.

Bakunin wierzy w lepszą wizję świata. Byłby to świat bez państw, oparty na tworzonych oddolnie inicjatywach gospodarczych, gminach i federacjach, zrzeszeniach bez oficjalnych przedstawicielstw, handlujących między sobą bez państwowego czepiania się o każdą ludzką aktywność, co dziś występuje w postaci różnych opłat, pozwoleń, zakazów, ceł i innych ograniczeń. Trudno nie odnieść wrażenia, że jest to jedna z pierwszych wizji prawdziwego wolnego handlu światowego, który mógłby zagwarantować ludzkości dobrobyt i pokój. Dzisiaj, stosowana przez państwa zasada „dziel i rządź ludzkością” na pewno nas do dobrobytu nie zbliża, o pokoju nawet nie wspominając. Pionierskie wydają się również przemyślenia Bakunina o przyszłym rozwoju transportu lotniczego.       

W ramach podsumowania, należy tylko dodać, że książkę tę można przeczytać nawet dwa razy, a mimo wszystko nadal nie przestaniemy się dziwić nad jej przenikliwością w charakterystyce władzy i ludzkiej mentalności. Tej pierwszej, opartej na ucisku, zaborczości, chęci dominacji. Tej drugiej, związanej z niewolniczym posłuszeństwem względem siły, na jakiej władza się opiera.

B. 



 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych