2017-04-24

Książka: Wojciech Cejrowski „Gringo wśród dzikich plemion”. Wydanie z 2016


Nie ma chyba osoby, która nie znałaby programów podróżniczych Wojciecha Cejrowskiego. Jego poczucie humoru w połączeniu z ciekawymi miejscami i ludźmi, historię których opowiada, stanowi bardzo ciekawą kompilację. Tak samo interesująco dzieje się podczas lektury „Gringo wśród dzikich plemion”.

Już od dawna siedział w mojej głowie pomysł, aby sięgnąć po którąś z książek Cejrowskiego. Poręczna forma wspomnianej tu lektury zapewne zachęciła niejednego czytelnika, który jeszcze nie miał styczności ze słowem pisanym Cejrowskiego. Nowe wydanie podzielone jest na cztery części, co sprawia, że książkę można wrzucić do bagażu czy torebki, aby umilić sobie podróż i nie obciążać kręgosłupa. Założenie jest bardzo dobre, jednak książka jest tak ciekawa, że wszystkie części można przeczytać podczas jednej wyprawy, więc radzę i tak zabrać ze sobą wszystkie cztery.

„Gringo...” jest zapisem podróży W. Cejrowskiego do tropikalnej puszczy Ameryki Środkowej i Południowej. Dobrze znamy autora z jego programów telewizyjnych, w których z zamiłowaniem ukazuje życie zwykłych ludzi, więc tego samego można było się spodziewać w niniejszej książce. Dzięki temu jest ona niezwykle ciekawa, barwna w opisach, a przez to wciągająca. A jeśli dodać do tego trafne i humorystyczne komentarze, przygody autora podczas wypraw w te dla nas egzotyczne miejsca – czytelnik nie będzie mógł oderwać się od lektury.

W opisanych przez W. Cejrowskiego historiach zdumiewa mnie swoisty ład panujący w odwiedzanych przez niego krajach, co pewnie niektórzy nazwaliby trochę inaczej, czyli po prostu bałaganem. Ciekawy z perspektywy „uporządkowanego” Europejczyka jest również styl życia tamtejszych ludzi, w szczególności Indian, którym dokładniej przygląda się W. Cejrowski. Na podstawie tych opisów można o nich powiedzieć, że są zupełnie wolni, bez naszej gonitwy za dobrami doczesnymi, pieniędzmi czy wygodnictwem. Mimo iż pozornie nie mają nic, tak naprawdę dzięki swobodzie mają więcej, co sprowadza się do dysponowania czasem, jaki można wykorzystać w dowolny sposób. Kto z nas, zaprzęgnięty w tryby systemu nastawionego na permanentne osiąganie zysków, może sobie pozwolić na taki luksus? Mój ostatni wolny czas, gdy beztrosko można było pobyć w domu, zdarzył się podczas zwolnienia lekarskiego. Szkoda tylko, że człowiek nie jest w stanie się z niego cieszyć, gdyż zyskuje go w sytuacjach wyjątkowych i raczej przygnębiających, w moim przypadku z powodu choroby. Tymczasem Indianie mają tego wolnego czasu bez liku.

Większość z nas nigdy nie odważyłaby się podróżować w te miejsca, co W. Cejrowski, ani w taki sposób, jak on. Wymaga to wiele odwagi, znajomości języka (w opisywanym przypadku – hiszpańskiego), ale przede wszystkim pewnej otwartości i zaradności, która pomaga odnaleźć się w najtrudniejszych i najbardziej irracjonalnych sytuacjach. A takie zdarzały się autorowi bardzo często i gdyby nie jego roztropność, nie wiadomo, jak by się one skończyły. Ludy, które dowiedział, nie zawsze były przyjaźnie nastawione, a kraje w których przebywał, znajdowały się w trakcie wojen domowych. Były to więc wyprawy ryzykowne, ale dzięki temu bardzo ciekawe.

Przede wszystkim polecam tę książkę z powodu niezwykłego poczucia humoru autora, co ubarwia jego przygody dowcipnymi komentarzami, przez co można przy niej śmiać się w głos. Opisane przez W. Cejrowskiego historie poszerzają wiedzę o świecie i ciekawych, nieznanych i niezrozumiałych dla nas ludziach i ich obyczajach.   

N.



 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych