2017-01-26

Książka: Marcin Najman „Jerzy Kulej - mój Mistrz”. Warszawa 2014


„Jerzy Kulej - mój Mistrz” Marcina Najmana na pewno stanowić będzie łakomy kąsek dla miłośników boksu. Dzięki książce można poznać losy dwóch bokserów, gdyż Najman – uchodzący za kontrowersyjną postać, opowiada o swojej przygodzie z pięściarstwem oraz relacji łączącej go z dwukrotnym mistrzem olimpijskim – Jerzym Kulejem.

O Marcinie Najmanie bardzo często usłyszeć można było z przekazów plotkarskich, jednak nie można zapominać, że był on bokserem, dostarczającym kibicom wielu emocji. Zazwyczaj, być może poprzez swoje zachowanie czy wypowiedzi, był przez ogół postrzegany negatywnie. Jednak ta książka rzuca nieco inne światło na jego życie. Jeśli wśród czytelników nie wzbudzi do niego sympatii, to powinna chociaż zmusić do zastanowienia się przed wydawaniem jednoznacznych osądów.

Główny wątek opowieści to oczywiście relacja Najmana z człowiekiem legendą – Jerzym Kulejem. Mimo iż medalista olimpijski Kulej, w czasach gdy Najman stawiał pierwsze poważne kroki w boksie zawodowym, był już znanym komentatorem sportowym, zdecydował się wspomóc trenersko młodego zawodnika.

Na ich relację zapewne miał wpływ fakt, że pochodzili z tej samej miejscowości, jaką jest Częstochowa. Mała ojczyzna zapewne zbliża, jednak oprócz tego Kulej musiał dostrzec drzemiący w Najmanie potencjał sportowy. W jaki sposób został on później wykorzystany przez autora recenzowanej tu książki to już odrębna historia. Wspólne treningi przerodziły się w konsekwencji w długotrwałą przyjaźń, niepowtarzalną więź, aż do choroby mistrza i jego śmierci.

Książka Marcina Najmana ukazuje wiele ciekawych aspektów z życia Jerzego Kuleja. Przedstawia go jako człowieka charakternego, ale także ciepłego i otwartego na świat i ludzi.

Jerzy Kulej do końca otoczony był przyjaciółmi, z którymi pielęgnował znajomości. Wśród nich miał nie tylko osoby ze swego kręgu wiekowego, ale nie zamykał się również na młodzież, co ukazuje przyjaźń z autorem.

Ten wyśmienity bokser i olimpijczyk miał zatem duży wpływ na młodego Najmana, nie tylko sportowy, ale również życiowy. Swoją postawą i radami, a także wsparciem i wiarą w wybory niepokornego ucznia, pokazał swoją wielkość, jako człowieka bogatszego o doświadczenia.

Czytając wspomnienia Najmana czasami ciężko odciąć się od jego niezbyt pozytywnego wizerunku medialnego, dlatego chwilami można mieć wrażenie, że autor chciałby się „wybielić” lub pokazać w innym świetle. Jednak później przychodzi refleksja, że nie można opierać się na kreowanym sztucznie wizerunku w mediach, że trzeba tworzyć swoje własne wyobrażenia.

Nie możemy zatem jednoznacznie oceniać Najmana, dopóki go nie poznamy osobiście. Ta książka, oprócz wielu cennych informacji, dostarczyła mi również przemyśleń, które kierunkują się w stronę myśli, że skoro Jerzy Kulej widział w nim przyjaciela, być może na co dzień jest sympatycznym człowiekiem.  

Zachęcam zapoznać się z tą pozycją, a zaręczam, że nie tylko dla miłośników tego pięknego sportu, jakim jest boks, będzie ona łakomym kąskiem, „połkniętym” w jeden, góra dwa wieczory. Będzie to też świetne wprowadzenie do szerszej biografii Jerzego Kuleja i przybliżenia tematyki bokserskiej.

W.B.



 
 
Luty 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych