2016-02-22

Książka: Marek Wałkuski „Wałkowanie Ameryki”, 2012


Stany Zjednoczone trafnie określane są mianem tygla. Jest to kraj niezwykle złożony pod wieloma względami zarówno kulturowymi, jak i społecznymi. Mieszanina narodowości, ras, jak i sama specyfika obyczajowo-prawna poszczególnych części kraju tworzy tak rozległe pole do analizy, że ciężko jest jednoznacznie opisać USA.

Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, w formie wspomnień i własnych spostrzeżeń podjął tę próbę analizy Stanów Zjednoczonych pod kilkoma interesującymi go względami. Poruszana przez niego tematyka dotyczy szerokiego spektrum. Jednak przede wszystkim opisuje on Amerykę i jej mieszkańców właśnie w oparciu o własne doświadczenia, co nadaje tej książce ciekawą narrację.

Czytelnik może więc dowiedzieć się, jak wygląda współczesna edukacja w USA, jakie czynniki kształtowały i kształtują jej oblicze, oraz że wedle życzeniowej poprawności politycznej winna być pozbawiona podziałów etnicznych. Prawda wygląda jednak na tym polu zupełnie inaczej. Podziały etniczne są widoczne gołym okiem, na co wpływ posiada miejsce zamieszkania, które z kolei wpływa na kształtowanie jeszcze innych czynników, jak na przykład ceny mieszkań.

Dowiadujemy się, iż w szkołach obowiązuje rejonizacja. Ponieważ grupy etniczne czy rasowe tworzą własne enklawy zamieszkania, szkoły przyjmują głównie uczniów tej grupy rasowej, która zamieszkuje dany teren. Nie trudno domyślić się więc, że wielu rodziców zmienia miejsce zamieszkania, aby ich dzieci trafiały do lepszych i bezpieczniejszych szkół.

Dzięki książce dowiemy się też wiele na temat otwartego stosunku Amerykanów do broni palnej, którego my w Polsce, ze zdecydowanie słabej rozbudzonym poczuciem własnej niezależności i wolności osobistej czy społecznej, nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Wolność społeczna Amerykanów posiada swoje źródło w ich przeszłości, historycznej walce o samostanowienie. I może nie tyle narodu, co poszczególnych grup etnicznych, społecznych i religijnych, kształtujących indywidualne zasady życia w swoim łonie. Prawo do posiadania broni Amerykanie uważają za jeden z ich największych przywilejów obywatelskich.

Z książki dowiemy się również, że oprócz takich wartości jak wolność,  Amerykanie cenią sobie również przywiązanie do terminu ojczyzna i rodziny. Autor pokazuje to na przykładzie rolniczych stanów, szczególnie szeroko rozumianej prowincji. Obala przy okazji kilka mitów na ten temat. Choć w Europie powszechny obraz Amerykanów kreowany jest przez media i kulturę komercyjną, gdzie jawią się nam oni jako ludzie postępowi i rozwiąźli, w rzeczywistości dużą część mieszkańców tego kraju można określić jako konserwatywną. Stąd obok siebie funkcjonują zarówno wielkie wspólnoty religijne, jak i pomniejsze grupy polityczne, mocno podkreślające swoje prawa do życia wedle własnych zasad i reguł, sprzeciwiające się odgórnej rządowej kontroli społecznej.

Mentalność ludzi z amerykańskiej prowincji autor ciekawie przedstawia poprzez przybliżenie treści niezwykle popularnej muzyki country, która współcześnie niewiele ma wspólnego z wizerunkiem kowboja, jednak nadal zachowuje najważniejsze przesłanie dawnych hitów tego gatunku.

Wolność u Amerykanów łączy się również z elastycznością w wielu kwestiach. Bardzo ciekawym przykładem jest tutaj sposób rozładowania korków w dużych aglomeracjach poprzez dodatkowe pasy, które są aktywne w zależności od godzin, przeciwdziałając w ten sposób drogowym zatorom. Takie ułatwienia, i w ogóle system autostrad, pokazują, że Amerykanie potrafili choć trochę wymusić na urzędnikach rozwiązania sprzyjające wygodzie poruszania się pojazdem.

Wspomniana wolność jest ściśle związana z indywidualizmem, ale już niekoniecznie egoizmem. Dlatego Amerykanie, szanując swoje prawo do wyboru indywidualnego stylu życia, myślą społecznie i potrafią działać społecznie. Badania dowodzą, że poważnie traktują nie tylko rodzinę, ale skupiają się również na życiu swojej społeczności lokalnej. Często odwołują się do wartości patriotycznych, a więc wspólnotowych, choć oczywiście może to się odbywać na wiele sposobów. Nie dla każdego Amerykanina przywiązanie do ojczyzny będzie bowiem oznaczało to samo: dla jednego będzie to życie polityką państwa, dla drugiego już niechęć do instytucji rządowych, oczywiście podpartą właśnie patriotycznym przekonaniem. W tym ostatnim przypadku ojczyzna niekoniecznie jest utożsamiana z terminem państwo. Niestety, ten ostatni wątek nie został rozwinięty przez autora, choć na pewno zasługuje na uwagę w kontekście analizy amerykańskiej wolności.

Pod tymi względami, jak i również swojej silnej religijności, ilości wyznań i Kościołów, Amerykanie znacznie różnią się od mieszkańców krajów europejskich, co może wydawać się niemałą ciekawostką. Podobieństwo do Europy, przynajmniej jej części, jest widoczne w mocnym rozgraniczaniu kwestii państwowych od wyznaniowych.  

Marek Wałkuski nie rezygnuje z charakterystyki amerykańskiej Polonii, wzmiankując o słynnych polish jokes czy polskich dzielnicach. Opisuje także zasługi Zbigniewa Brzezińskiego i jego pracę dla dyplomacji amerykańskiej. Przedstawia także kuluary spotkań A. Kwaśniewskiego z prezydentem Bushem, któremu ówczesny prezydent państwa polskiego pomógł w urzeczywistnieniu planów politycznych wobec Iraku – ocenę pozostawię czytelnikowi. Kolejnym urzędnikiem państwowym, któremu autor poświęca trochę tekstu, jest przedstawiony w pozytywnym świetle Radosław Sikorski.

Podsumowując. Książka na pewno zasługuje na uwagę, chociażby ze względu na możliwość zapoznania się z mentalnością i stylem życia Amerykanów. Osoby, które nie lubią polityków czy instytucji państwowych, albo niekoniecznie zgadzają się z oceną pewnych osób, nie powinny jednak uzależniać swojego zdania na temat tej książki tylko na podstawie kilku akapitów. Owszem, z pewnymi poglądami autora można by było mocno polemizować (jest jeszcze kwestia imigracji), ale to w żaden sposób nie zaniża wartości przesłania tej jakże ciekawej lektury. Ciekawej właśnie dlatego, że skupia się ona przede wszystkim na opisie życia społeczeństwa, zaprezentowaniu mechanizmów życia, jakie panują na dole, pomiędzy ludźmi. Historie à la „władca czy przywódca podjął taką, a nie inną decyzję” może i są ciekawe, ale w niewielkim stopniu tłumaczą nam jak wygląda życie zwykłych ludzi.  

F.N.



 
 
Luty 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych