2015-12-18

Przegląd prasy: gazetowa rzeczywistość, państwo, kradzież i zawistni Polacy


Czasami trzeba przeczytać jakiś dziennik. Osoby, które mdli na widok polityków oraz denerwuje telewizyjna płycizna nie mają na tym polu większego wyboru. Szczególnie, gdy trzeba dowiedzieć się, co tam znowu szykują nam Niezastąpieni Przywódcy.

Niestety, gazety posiadają tę wadę, że na ogół pisane są przez ludzi oderwanych od realiów, skupiających się bardziej na statystykach, aniżeli doświadczeniach życiowych zwykłych ludzi. To jedno. Drugie, to brak czegoś, co moglibyśmy nazwać „drążeniem tematu”. Niby dominuje obiektywizm, niby zdarzają się teksty o wydźwięku krytycznym wobec posunięć Umiłowanej Władzy, ale już za ostro ugryźć Jej nie można, wyartykułować błędów z pozycji społeczeństwa już nie wypada. Wiadomo – przynależność do mainstreamu zobowiązuje. Poza tym, jak wyrażać opinię społeczeństwa, skoro dziennikarze mainstreamu stanowią grupę od społeczeństwa oderwaną?

Czytam artykuł z gazety o płaceniu podatków przez Polaków (to taki ponad trzydziestomilionowy zbiór ludzki, mieszkający nad Wisłą o rzekomym poczuciu tożsamości etnicznej). Motto przewodnie artykułu utrzymane w duchu uznania dla Kochanej Władzy – Państwo mogłoby skuteczniej przycisnąć ludzi unikających płacenia haraczu, bo miałoby wsparcie społeczeństwa. Cenna uwaga autora dla aparatu wyzysku. Może dostanie jakąś nagrodę?

Dalej można przeczytać o tym, że ściągalność haraczu w Polsce jest coraz gorsza. Autor dziwi się temu, bo jak raczy zauważyć – firmy mają w Polsce dobrze, i mało tego: są bogate. Daje znać o sobie oderwanie od rzeczywistości? Jakie bowiem firmy? Zagraniczne molochy i koncerny czy stanowiące trzon polskiej gospodarki małe przedsiębiorstwa sklepiki?

Autor zastanawia się też, jak to jest, że wpływy podatkowe (haraczowe) są mniejsze, skoro nie przybyło ulg w CIT, a VAT jest niezmiennie podwyższony od 2010 r. Można by pomyśleć, że ściągalność haraczu maleje właśnie dlatego, że Cudowne Państwo nie popuszcza, zmuszając przez to do ukrywania pieniędzy przed pazernością jego funkcjonariuszy. Nie według autora. On stoi na stanowisku, że system jest mało skuteczny. Kolejne odznaczenie od Najmądrzejszych Przywódców. Tym razem za propaństwowotwórcze jedynie słuszne myślenie.

Dalej jest to, o czym już była mowa. Państwo byłoby skuteczniejsze w stosowaniu represji, gdyż mogłoby liczyć na przyzwolenie dla swoich działań wśród Polaków (to ten ponad trzydziestomilionowy zbiór ludzki...). Z tym akurat nie można się nie zgodzić. Przyczyny? Polacy już tak mają, że lubią szkodzić komuś, komu się będzie powodziło. Dominuje myślenie: skoro mnie okradają, to dlaczego temu drugiemu ma być dobrze? Dlatego każdy z tych zawistnych konfidentów Kochanej Władzy będzie gardłował za ukróceniem przywilejów poszczególnym grupom zawodowym, ale przez głowę mu już nie przejdzie, że lepiej byłoby domagać się zmniejszenia wyzysku państwowego dla reszty społeczeństwa.

Nie dziwi później, że nikt nie protestuje, jak dzielni funkcjonariusze Państwa usuwają z ulicy handlarkę kwiatami albo owocami, rekwirując jej towar. „A co? Dobrze jej tak”, skoro wedle terminologii Niezastąpionego Państwa „oszukiwała” i prowadziła „nielegalny” (wolny od haraczu) handel. „Dobić oszustkę mandacikiem”.

Autor mojego artykułu posługuje się też bardzo ciekawymi eufemizmami albo po prostu oksymoronami na określenie płacenia podatków. I tak, przymuszanie do płacenia haraczu pod groźbą użycia siły w przypadku odmowy nazywane jest „moralnością” i rzecz jasna „sprawiedliwością”. Prawda, że żyjemy we wspaniałych czasach? Moralnością jest kradzież, a za sprawiedliwe uchodzi karcenie kogoś za to, że był pracowity, jak w przypadku podatków proporcjonalnych, dochodowego i jak tę kradzież jeszcze tam nazywają.

Autor tekstu kocha swoją Najznamienitszą Władzę. Wspomina nawet o stosowanych przez Nią, na razie w formie testów, praktykach manipulacji, jak na przykład powoływanie się na patriotyzm, aby wywołać poczucie obowiązku i zwiększyć tym samym ściągalność haraczu. A my, jako społeczeństwo? Boimy się i przez to oddajemy swój majątek, aby zapewnić sobie spokój? Tak, zaiste piękny jest ten świat, gdzie pochwala się kradzież, przemoc, choćby w sposób zawoalowany i jednocześnie nie dostrzega się, jak wielkim marnotrawstwem jest utrzymywanie urzędów Miłościwego Państwa, pożerających wartość naszej pracy.     

S.G.



 
 
Czerwiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych