2015-01-20

Lysander Spooner – dowód na niesprawiedliwość państwa


Wolnościowcy, przeciwnicy zastanego ustroju o nazwie „państwo”, to przecież nie tylko Bakunin, Kropotkin, Machno czy nasz Abramowski, odnosząc się tylko do tych postaci, o których wspominaliśmy na Społecznych. A kierunek amerykański? 19 stycznia 1808 r. urodził się Lysander Spooner, przedstawiciel amerykańskiego anarchoindywidualizmu i prekursor libertarianizmu. Wywarł on niepodważalny wpływ na osoby swojej epoki, poszukujące alternatyw dla życia społeczno-gospodarczego w odniesieniu do narzucanych odgórnie ustrojów.

Wolnościowiec to taka osoba, którego budzi do życia frustracja, sama powodowana ograniczeniami działań, jakie narzucają ludziom różnego rodzaju instytucje, zazwyczaj państwowe, korzystające ze swoich przywilejów i monopolu na stosowanie siły. Potwierdza do przykład Spoonera, który ilekroć podejmował się realizacji swoich życiowych planów, szybko wchodził w konflikt z „grupami trzymającymi władzę”.

Najpierw jako przyszły prawnik. Żeby nim zostać w jego czasach trzeba było odbyć trzyletnią praktykę. Prawo obejmowało jednak w tym względzie jedynie absolwentów college’u. To nie dotyczyło Spoonera, gdyż nigdy nie studiował na uczelni wyższej. Dla niego praktyka wynosiła 5 lat. Oczywiście nie zamierzał się stosować do tych ograniczeń, więc już po trzech latach, przy wsparciu reprezentanta stanu Massachusetts w Kongresie, Charlesa Allena – założył swój interes. Pisał listy do członków legislatywy stanu, w których nawoływał do zmiany prawa, dyskryminującego osoby biedne, choć wykształcone. Tylko bowiem osoby bogate było wówczas stać na naukę w college’u.    

Co ciekawe, władze nie robiły mu tu wielkich problemów, na co może mieć wpływ poparcie polityka, aczkolwiek jego praktyka prawnicza okazała się interesem niedochodowym. Przypuszcza się, że mogło mieć na to wpływ publikowanie przez Spoonera tekstów o wydźwięku antychrześcijańskim.

Po karierze prawniczej przyszła kolej na spekulowanie ziemią. I znowu interesy szły marnie, zwłaszcza że na horyzoncie pojawił się kryzys 1837 r. Wina według Spoonera znowu leżała po stronie administracji państwa, stąd wypowiadał się on otwarcie w swoich pismach przeciwko państwowemu monopolowi na kreację pieniądza.

Z bardziej znanych zajęć Spoonera było podjęcie się działalności w zakresie usług pocztowych. I tu nietrudno się domyślić, że Spooner musiał znowu zmierzyć się z państwowym monopolem, gdyż już wtedy usługi pocztowe były zarezerwowane dla państwowego przedsiębiorcy. Siłą rzeczy były droższe, co ludzie próbowali obejść poprzez dostarczanie sobie przesyłek na własny sposób.

W 1844 Lysander Spooner zakłada American Letter Mail Company, na razie skromne przedsiębiorstwo, które z czasem zaczęło się rozwijać. Oczywiście nie spodobało się to uprzywilejowanej poczcie państwowej, której przedstawiciele zaczęli uprzykrzać życie prywatnemu przedsiębiorcy na wszelkie sposoby. A to poprzez szantażowanie kolei współpracujących z ALMC, a to znowu doprowadzając do aresztowania pracowników firmy za „nielegalne” przewożenie listów. Efekt tej batalii był taki, że dyrekcja poczty państwowej zwróciła się do Kongresu o obniżenie ceny swoich usług, aby móc konkurować z przedsiębiorstwem Spoonera. Kongres przystał na to, choć wśród kongresmenów pojawiały się opinie, że prywatne przedsiębiorstwa trzeba raczej zdusić na drodze prawnej. Na obniżki firmy państwowej ALMC odpowiedziało swoimi obniżkami. Jednak kolejna obniżka cen przez dofinansowywaną z publicznych pieniędzy pocztę państwową doprowadziła ostatecznie do załamania się interesu Spoonera, dzięki któremu niska cena usług pocztowych utrzymywała się w kraju jeszcze przez długi czas.

Lysander Spooner łączył swoją działalność gospodarczą z walką ideologiczną. Poprzez swoją aktywność chciał dowieść, że wolność jest ograniczana przez państwowego monopolistę. Świadczą o tym pisma, a raczej manifesty, jakie wychodziły spod jego pióra, gdy tylko wchodził w konflikt z urzędnikami. Gdy chciał zostać prawnikiem napisał petycję „Do członków legislatywy stanu Massachusetts”, w której domagał się zmiany prawa. Gdy walczył z państwem o możliwość świadczenia usług pocztowych, napisał list do dyrektora poczty, do którego dołączył swój esej „O niezgodności z Konstytucją ustaw zakazujących prowadzenia prywatnej działalności pocztowej”.

Lysander Spooner znany jest również ze swojej walki z procederem niewolnictwa. Jego prace czytał John Brown, skazany na karę śmierci za próbę przygotowania powstania przeciwko niewolnictwu. Spooner podjął nawet próbę odbicia więźnia układając plan, w którym wymienia go na porwanego wcześniej gubernatora Wirginii Henry’ego Wise’a. Byli chętni, zabrakło jednak pieniędzy, aby zrealizować to zamierzenie.

Już pod koniec życia Lysander Spooner stał sie jeszcze większym przeciwnikiem państwa. Jak dotąd próbował jeszcze opierać swoją argumentację o potrzebie wolności w poczynaniach człowieka, odnosząc się do zapisów Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Potem doszedł do wniosku, że zapisy te i tak nie są przestrzegane albo po prostu działają na szkodę wolności osób, które chcą mimo wszystko ich przestrzegać.

Zmarł w sobotę 14 maja 1887 r. w Bostonie, w swoim skromnym pokoiku, w którym zalegały skrzynie pełne książek, manuskryptów i pamfletów. Rodzina go nie żegnała, bo nie utrzymywał z nią kontaktów. 29 maja na pogrzebie żegnali go głównie bostońscy anarchiści.

Na osobną uwagę zasługują poglądy Lysandera Spoonera, które należałoby tu pokrótce streścić. Otóż był on piewcą prawa naturalnego, które przeciwstawiał prawu stanowionemu mechaniczne przez państwa, co ostatecznie prowadziło go do negacji tej instytucji. Prawo naturalne to zbiór niespisanych, ogólnie przyjętych zasad moralnych, które są rozpoznawalne przez społeczeństwo, i które tworzą sprawiedliwe formy współżycia między ludźmi. Jeśli żyjesz uczciwie i nie krzywdzisz nikogo, to jest to z pewnością sprawiedliwe, a więc dobre. Prawo stanowione przez państwo nie jest sprawiedliwe, gdyż narzuca się je siłą, a zapisy tego prawa często powodują krzywdę wielu ludzi. Poza tym prawo naturalne jest nauką, a nie arbitralnym przyznawaniem sobie przywilejów lub odbieraniem ich, zgodnie z intencjami kast uprzywilejowanych, czyli na przykład urzędników państwowych. Prawa człowieka są mu przyrodzone.

Spooner pisał: „Dzieci poznają fundamentalne zasady prawa naturalnego w bardzo wczesnym wieku. Bardzo wcześnie rozumieją, że jedno dziecko nie może, bez sprawiedliwego powodu, uderzyć lub w inny sposób skrzywdzić innego dziecka, (...) a także że jeśli jakieś dziecko dopuści się takiego czynu względem innego dziecka, to nie tylko pokrzywdzone dziecko ma prawo do stawiania oporu, oraz, jeśli trzeba, ukarania winowajcy i zobowiązania go do zadośćuczynienia, ale także że prawem i moralnym obowiązkiem wszystkich innych dzieci i wszystkich innych dorosłych osób jest wsparcie pokrzywdzonego w obronie jego praw i naprawieniu krzywd. To są fundamentalne zasady prawa naturalnego, które rządzą najważniejszymi relacjami między ludźmi. Dzieci uczą się ich wcześniej niż dowiadują się, że trzy dodać trzy to sześć lub że pięć dodać pięć to dziesięć”.

Do jakich wniosków doprowadziła ta argumentacja naszego anarchoindywidualistę na gruncie podejścia do państwa? Prawo naturalne każe mu podważyć sens istnienia państwa, a przez to prawa, jakie ono stosuje. Spooner jest zdania, że państwo służy w rzeczywistości „garstce łajdaków, którzy stosując drapieżność i przemoc, utrzymują swoje panowanie nad resztą ludzkości”, oczywiście poprzez nakaz respektowania swoich praw, czyli prawa stanowionego. A prawo stanowione nie może obowiązywać nikogo, kto nie wyraził na to dobrowolnej zgody, gdyż w przeciwnym wypadku mamy do czynienia z formą niewolnictwa, niesprawiedliwością, opartą na ignorowaniu praw naturalnych. Te ostatnie, jeśli funkcjonują, i tak wprowadzają już pewien ład, który instytucja typu państwo tylko zakłóca.

Stąd można wnosić, że idea Spoonera podważa mit istnienia państwa, „bez którego zapanuje chaos, bo nagle ludzie będą chcieli się nawzajem pozabijać”. Pada jeszcze inny mit, który nakazuje porównywać znaczeniowo chaos i rozprężenie do anarchii, choć jak udowadnia Spooner, który opiera swój światopogląd na przesłaniu prawa naturalnego, koncepcja anarchizmu niesie ze sobą praworzadność, ale bez instytucji typu państwo, czyli bez kast uprzywilejowanych, jakie ustanawiają swoje porządki. Potwierdza to podejście Lysandera Spoonera do spraw związanych z zawiązywaniem stowarzyszeń na przykład w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Jeśli wymagałaby tego sytuacja, to takie stowarzyszenia powinny powstawać, aczkolwiek musiałyby być dobrowolne.   

Jak kształtowało się państwo według Lysandera Spoonera? W swoich rozważaniach na ten temat Spooner powtarza to, co za nim będzie jeszcze powtarzać wielu niezależnych badaczy tego zjawiska. Państwo powstało w wyniku podporządkowywania sobie siłą ludności rolniczej, tym samym zagarniając jej majątek, przez coraz to lepiej zorganizowane bandy rabusiów, które doskonaliły sztukę wojenną. Następnie bandy te ustanawiały dla podbitej ludności swoje prawa stanowione, aby utrzymać dyscyplinę i wymusić posłuszeństwo. Spooner pisze w „Prawie Naturalnym”: „Całe prawo stanowione na świecie jest pochodną pragnienia jednaj klasy – ludzi, którzy chcą rabować i niewolić innych oraz utrzymywać ich jako swoją własność”.

Jak doszło do rozwinięcia pierwotnego niewolnictwa ludzi w formę znaną nam z własnych doświadczeń, współczesną państwową: „Klasa rabująca i zniewalająca – zdobywszy wszelką ziemię i wszedłszy w posiadanie wszystkich środków produkcji – zaczęła odkrywać, że najbardziej dochodowy sposób wykorzystywania niewolników nie polega na tym, że każdy właściciel niewolników utrzymuje określoną ich ilość, jak miało to miejsce do tej pory, ale na tym, by dać im tyle wolności, by uczynić ich odpowiedzialnymi za swoje utrzymanie i zmusić ich do sprzedawania swojej pracy klasie posiadającej ziemię – swoim byłym właścicielom – za taką sumę, jaką ci zdecydują się im zapłacić”.

Dalej za „Prawem Naturalnym”: „od tej pory [wyzwoleńcy] zostali zmuszeni do żebrania, kradzieży i głodu oraz stali się oczywiście także niebezpieczni dla własności i spokoju swoich byłych właścicieli. Efektem było, że byli właściciele uznali za konieczne dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa swojej własności, by w jeszcze większym stopniu stać się rządem i ustanawiać prawo służące utrzymywaniu tych niebezpiecznych ludzi w poddaństwie, to znaczy prawo, które ustanowi ceny na poziomie, na którym będą oni zmuszeni do pracy, a także przypisując straszliwe kary, nawet śmierci, za kradzieże i wykroczenia, które musieli popełniać, jako że był to jedyny sposób, by uchronić siebie przed głodem”.

Prawa naturalne w ujęciu poglądów Lysandera Spoonera atakowały państwo z pozycji człowieka, który nie prowadził jedynie swoich teoretycznych rozważań, lecz budował swoje spojrzenie na rzeczywistość w oparciu o własne doświadczenia z tą opartą na niesprawiedliwości i wyzysku instytucją. Były to poglądy inspirujące twórców pisma anarchoindywidualistów o nazwie „Liberty”, jak i późniejszych zwolenników wolności, czego ten tekst jest chyba najlepszym potwierdzeniem.    

►Wojciech Bratek


 
 
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych