2014-12-09

Na przykładzie Piotra Kropotkina – wolne porozumienia są etyczne


9 grudnia 1842 r. przyszedł na świat Piotr Kropotkin, nazwany „anarchistycznym księciem”. Określenie dla jego osoby odnosi się do arystokratycznego rodowodu Kropotkina. Przedmiotem jego dociekań było naukowe wykazanie, że społeczności mogą ze sobą współpracować bez instytucji odgórnej, czemu będzie towarzyszyć pomoc wzajemna dla obopólnej korzyści. Będzie to miarą postępowania etycznego, które jest rzeczą genetycznie przypisaną do żyjących na ziemi gatunków.

Zakładając, że to instytucje przymusowe i rządzicielskie typu państwo ograniczają ludzi w czynieniu rzeczy dobrych i altruistycznych, rozleniwiając człowieka i tłumiąc jego naturalne instynkty pomocy, Kropotkin postulował pełne uspołecznienie środków produkcji, likwidację jakichkolwiek przedstawicielstw (decyzje zapadają kolektywnie i lokalnie), swoją wizję pierwotnego komunizmu (nie mylić z ustrojem totalitarnym państwa sowieckiego), gdzie własność prywatna istnieje o tyle, o ile jest ona wykorzystywana dla dobra wspólnego. Wszystko miało dokonywać się przez pomoc wzajemną i wyczucie wspólnego dobra.

Idea jak najbardziej słuszna, diagnoza szkodliwości państwa również. Jednak nawet i my stawiamy na łamach swoich mediów pytanie, a raczej wyrażamywątpliwość – czy współczesny człowiek dorósł do samorządzenia się sobą? Wiemy, że nie każdy jest wolnościowcem, ba – leniwi ludzie lubią mieć nad sobą jakąś władzę, która będzie podejmowała za nich decyzje, choć mogliby rządzić się we własnym zakresie poprzez alternatywne do obecnych formy podejmowania decyzji. Byłoby przynajmniej oszczędniej, gdyż bez pasożytniczych pośredników. I z pewnością sprawiedliwej oraz demokratyczniej, bo ludzie masowo włączaliby się w organizowanie sobie życia na zasadach debaty i bezpośredniego głosowania (demokracja bezpośrednia i uczestnicząca). No właśnie, czy nie za dużo oczekujemy od leniwego społeczeństwa, przyzwyczajonego do państwa, które ma rzekomo wszystko za nich załatwić? Ale zaraz, czy nie mylimy przyczyn ze skutkami? Czy nie wspomniałem już, że  społeczeństwo jest leniwe nie z natury, ale dlatego właśnie, że rozlewnia je państwo? 1:0 dla Kropotkina.   

Dlatego dopuszczamy ewentualność kształtowania życia przez niezależne od siebie wspólnoty polityczno-gospodarcze, gdzie każda z grup będzie rządzić się zgodnie z oczekiwaniami jej członków. Kooperatywy, wspólnoty komunistyczne, liberalne, wolnorynkowe, socjalne, kierujące się dystrybucjonizmem? W porządku, o ile wspólnoty te nie będą ingerowały siłą w życie innej wspólnoty, próbując narzucić jej swoje prawa i zasady. A może twór na podobieństwo państwa, z wybieranymi władzami i przedstawicielami – ależczemu nie! Chcecie dalej żyć jak niewolnicy, którzy płacą haracz i muszą pokornie podporządkowywać się wąskiej grupie uprzywilejowanych wyzyskiwaczy? Wasz wybór. Ale wara od innych wspólnot i narzucania swojego stylu życia ich dobrowolnym reprezentantom. I to właśnie nazywamy społeczeństwem opartym na zasadach sponarchistycznych. Kropotkin chyba też miał świadomość ułomności natury ludzkiej, jednakże dla niego istniało to jedno jedyne skuteczne rozwiązanie – likwidacja państwa, która utoruje drogę ludzkiej aktywności. Prosta zależność – nie ma instytucji sterującej naszym życiem, układamy sobie życie po swojemu. Prawda to, ale jak zmusić władzę, żeby przestała nami rządzić – jak często pytają słabi wiarą oponenci koncepcji wolnościowych. Ludzie, na chwilę obecną działać w niezależnych związkach i wprowadzać pomoc wzajemną w życie, starając się na miarę swoich możliwości wypierać aktywność państwa, gdzie to tylko będzie możliwe. Siedzeniem na dupie niczego nie zmienicie! Czy Kropotkin nie twierdził podobnie? Jeśli tak, to 2:0 dla solenizanta.         

To odrzucenie własności prywatnej również może budzić w koncepcji Kropotkina kontrowersje, gdyż zakładał on po części, że ludzie będą w stanie wytłumić naturalną potrzebę posiadania. Chyba że za wykładnię kropotkinizmu uznamy, iż posiadanie czegoś w użytkowaniu prywatnym, ale nie na własność, w pewnym stopniu zaspokoi potrzeby własności u człowieka. W końcu nie bez powodu Kropotkin odrzucał wszystko, co irracjonalne i abstrakcyjne, mocno osadzając swoje obserwacje nad naturą życia na naukowej analizie i obserwacji świata. Może uznał, że takie podejście do tematu zaspokoi naturalne potrzeby ludzi, a likwidacji własności prywatnej w obecnym znaczeniu będzie towarzyszyć likwidacja przypisanych do niej ekspansjonizmu i zysku bez oglądania się na koszty pozaekonomiczne? Może na podstawie swoich obserwacji dostrzegł tę różnicę, którą i my (społeczeństwo) powinniśmy się nauczyć dostrzegać, że istnieje linia podziału między własnością drobną a tą wielką (korporacyjną). Praktyka podpowiada, że to ta druga posiada wszelkie cechy ekspansjonizmu i zysku bez oglądania się na koszty i szkody zarazem. Jeśli tak, to Kropotkin wygrywa 3 do 0.             

Kropotkin użył tu znamiennych słów: Powoli zacząłem zdawać sobie sprawę, że anarchizm prezentuje więcej niż tylko nowy sposób działania i nową koncepcję wolnego społeczeństwa — to część filozofii przyrody i filozofii społecznej, która musi być rozwijana nie tak, jak metafizyczne czy dialektyczne zasady używane przez dotychczasowe nauki społeczne, lecz jak nauki ścisłe. Jednak nie na śliskim gruncie samych analogii, jak u Herberta Spencera, ale na solidnej bazie indukcji, w odniesieniu do ludzkich instytucji.

Dla Kropotkina pomoc wzajemna to kwintesencja etyki i altruizmu w ludzkim zachowaniu. Teza ta również wyprowadzona została z obserwacji świata przyrody. Kropotkin uważał bowiem, że zachowania egoistyczne to jedno, ale zachowania altruistyczne są równie częste i stanowią integralną cześć natury ludzkiej. Twierdził, że naturalną jest solidarność ze swoim gatunkiem, bez której życie nie mogłoby się rozwinąć. Solidarność w świecie przyrody stała się przyzwyczajeniem genetycznym, co z przyczyn czysto praktycznych miało zapewnić istotom żywym (ludziom, zwierzętom, roślinom) przetrwanie.

To praktycyzm pod czysta postacią, a nie pobudki metafizyczne i duchowe decydują, że jesteśmy skłonni pomagać. Jest to zaprzeczenie altruizmu religijnego, ale Kropotkin był naukowcem, więc jak wspominałem – świat wiary i przeżyć niepopartych naukową analizą nie budził jego zaufania. Według jego koncepcji zwierzęta nie odczuwają dobra i zła, ale solidarność przetrwania nakazuje takiemu wróblowi powiadomić przedstawicieli swojego gatunku, że trafił na pokarm czy też nie pozawala mu na kradzież źdźbła słomy z gniazda sąsiada.  

Człowiek ma odczuwać podobnie. Zachował on naturalny instynkt solidarności i wsparcia, odziedziczone po zwierzęcych przodkach uczucie sympatii i pomocy potrzebującym. Tak rodzi się u człowieka moralność, altruizm i etyczne postępowanie. „Czyń tak, jakbyś chciał, aby z tobą postępowano”. Mało tego, bo Kropotkin zwraca uwagę na coś jeszcze w ludzkim zachowaniu. Uważa on, że jednostki silne odczuwają naturalną potrzebę wyższej normy etycznej, która pcha ich do bujności i rozlewności życia, spełniania się, nadawania sensu istnienia poprzez realizację ideału w życiu codziennym.

Życie takiego wolnego człowieka, silnego, bo wolnego od dyktatu stawianego przez twory odgórne (państwo), będzie dawać mu rozkosz, jaka rodzi się z natężenia życia. Oddawanie swojego zdrowia, pozbawione kalkulowania czy dany czyn będzie opłacalny czy też nie, bez oczekiwania na wzajemność – to typ człowieka, którego Kropotkin widzi w działaniu w warunkach dobrowolnego zrzeszania się ludzi, bez państwa. Jak twierdzi: Bądź dzielny, bądź rozumny, bądź mężny we wszystkich twych postępkach. Miej nadmiar energii intelektualnej i uczuciowej, a będziesz promieniował na innych twoją wiedzą, miłością i umiłowaniem czynu. Staniesz się hojnym siewcą nowego życia wokół siebie.

Tak więc utopia? Niezupełnie, skoro posiadamy tę świadomość, że jest to możliwe, bo przecież pomoc wzajemną w mniejszym lub większym stopniu dostrzegamy nawet i dzisiaj. Choć oczywiście nie na pełną skalę, a przynajmniej nie taką, jaką wysnuł sobie Piotr Kropotkin. Póki co, nie pozwala na to życie w krępujących inicjatywę prywatną warunkach państwowo-biurokratycznych.

►Sławomir Gródecki

⇒Czytaj również:

Wolne porozumienie Kropotkina


 
 
Luty 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych