2014-12-02

Konsumpcjonizm – twarz materializmu i zwykłe wariactwo


W tradycji mieszkańców kapitalistycznego społeczeństwa Stanów Zjednoczonych przyjęło się świętować w duchu konsumowania i nabywania dóbr materialnych. Chyba każde tamtejsze święto musi oznaczać konsumpcję ponad miarę i ku uciesze wielkich koncernów.     

To szaleństwo widać szczególnie podczas tzw. Święta Dziękczynienia, z którym wiąże się organizowanie rabatowych wyprzedaży towaru przez wielkie sieci handlowe. Wprowadzone w odpowiedni konsumpcyjny amok, amerykańskie społeczeństwo czeka godzinami na otwarcie sklepów, by potem zdobyć kolejną rzecz, tak niezbędną do ich życia, że jej chęć posiadania wymusza bezwzględność wobec pozostałych uczestników świątecznych zakupów. Tratowanie się nawzajem klientów-szaleńców jest tutaj na porządku dziennym. Szał, gorączka zakupów? Nie, zwykły idiotyzm materialistycznego tłumu.  

Niepisana zasada do tej pory była taka, że Święta Dziękczynienia nie przeznaczano na „wyścig po towary”, tylko po prostu świętowanie. To „dzień po”, w tym przypadku piątek, jest tym właściwym dniem konsumpcji. Ale po co czekać, skoro można zanotować zyski? W Chicago takie sklepy, jak Costco, Nordstorm, TJ Maxx, Marshalls czy Von Maur tym razem odpuściły. Inne sieciówki już nie. Najpierw konsumpcja tradycyjnego indyka, a potem zapraszamy na szaleństwo.  

Pomimo zimna i chłodu, i oczywiście Święta Dziękczynienia (czwartek, 27 listopada), przed Macy’s i Target ustawiały się kolejki na długo przed otwarciem. Oczywiście właściciele i nakręcający zarazem cały ten cyrk otwierają swoje sklepy coraz wcześniej. Za niedługo będą chyba czynne już nie tylko wieczorem w święto, ale przez cały świąteczny dzień. Wiele placówek było otwartych przez całą noc i piątek bez przerwy. Macy’s zamknął drzwi po 28 godzinach tyrania i bieganiny nienasyconych klientów.

Ludzie biegali tu za towarami zadowoleni i uśmiechnięci. A obok, dla przeciwwagi – drugie i mniej radosne oblicze materialistycznego szaleństwa – przed Walmartem w Elgin miał miejsce protest osób przeciwko zbyt niskim zarobkom w święta. Cóż, zysk musi mieć swoje ofiary. W końcu jeśli ktoś się bogaci, to inny na tym traci...

A skoro już o ofiarach mowa. We właściwy dzień zakupów, zwany „czarnym piątkiem” (tak Amerykanie nazywają dzień obniżek w sklepach po Święcie Dziękczynienia), doszło do strzelaniny w jednym z chicagowskich centrów handlowych. Jedna osoba zginęła, a druga została ranna. Do sklepu wszedł jegomość, który najpierw oddał strzał do pracowniczki sklepu, a następnie popełnił samobójstwo. Kobieta jest w stanie krytycznym.

Zresztą, zobaczcie tę konsumpcyjną dzicz w akcji...

►Wiktor Biskupiec


 
 
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych