2014-08-18

Udeptać ścieżkę demokracji bezpośredniej – na przekór kretynom


Udeptaną przez ludzi ścieżkę przy stacji Metro Świętokrzyska w Warszawie przemodelowano w betonowy chodnik. Widać raz na jakiś czas można jednak pójść za głosem społeczeństwa i zrobić coś sensownego. Po prostu przełożyliśmy chodniki w nowe miejsca, wydeptane przez ludzi, bo po co nam takie, po których nikt nie chodzi – powiedział Stanisław Groszkowski, kierownik ds. dróg z Zarządu Terenów Publicznych, tłumacząc jak można było sensownie wykorzystać starą płytę.

Nie oszukujmy się jednak – realizacja potrzeb społecznych nie jest wpisana w działalność instytucji państwowych. Żeby nie było tak pięknie trafiamy na kolejną zaporę na drodze do wykorzystywania przestrzeni publicznej wedle oczekiwań ogółu wszystkich ludzi korzystających z tego terenu. Są nią oczywiście władze, które centrum stolicy potraktowały niczym teren strzeżony – miejsce, gdzie o przestrzeni decyduje góra, a ludzie mają się jak zwykle dostosować. Cóż, takie uroki demokracji przedstawicielskiej.  Efekty widać gołym okiem. Teren jest mało reprezentatywny i zaniedbany.

O dziwo, ta wrodzona opieszałość władz posiada swoje plusy w tej konkretnej sprawie. O tereny w okolicach stacji metra próbowała niegdyś zawalczyć firma deweloperska. Te, jak powszechnie wiadomo, o zdanie ludzi nie pytają, a przed oczami mają jedynie komercyjne zyski. Teren mógł więc zostać zabudowany, ale nie po myśli okolicznych mieszkańców, a jakichś menadżerów, właścicieli korporacji odzieżowych, czyli ludzi kompletnie nie związanych z tym miejscem, a szukających jedynie zysku. Jednakże po zderzeniu z polityką władz (a właściwie z brakiem tej polityki), firma ta odpuściła – przynajmniej tak rozgłasza.

A jak to powinno wyglądać w praktyce? Osoby zainteresowane, czyli okoliczni mieszkańcy (choć formułę można by rozszerzyć o mieszkańców danej dzielnicy lub całej miejscowości) głosują na swoje projekty i pomysły w ramach głosowania bezpośredniego. Coś w rodzaju budżetu partycypacyjnego. Wygrywa projekt, który zebrał większą liczbę głosów. Nie ma żadnych pasożytniczych rad miejskich, choć utrzymywanych z podatków to i tak nie realizujących stawianych przed nimi zadań. Nie ma problemu kłótni i długoletnich stagnacji, opóźniających inwestycje i degradujących całą okolicę, jak to ma miejsce w przypadku centrum stolicy i w wielu, wielu innych, niezliczonej ilości sprawach. A przypadek owianej złą sławą tęczy na pl. Zbawiciela? Ile problemów udałoby się rozwiązać, gdyby to ludzie i okoliczni mieszkańcy w drodze głosowania zaakceptowali lub odrzucili decyzję w sprawie jej instalacji, a nie zależała ona tylko od autorytarnych decyzji urzędników, ciągnących od nas pieniądze na jej kolejne „renowacje”.  

Jest tylko jeden problem, który można przezwyciężyć, ale w obecnych polskich realiach wydaje się to ciężkie – jak z ludzi oswojonych z niewolnictwem państwowym i przepełnionych wiarą w słuszność istnienia urzędników i włodarzy, uczynić świadomego obywatela, decydującego samodzielnie o swoim życiu? Krótko mówiąc – jak z biernych społecznie kretynów, którzy nie posiadają zdolności do samodzielnego i obiektywnego myślenia uczynić społeczeństwo demokratyczne, wolne?

Chcę jednak wierzyć, że gdyby zwykłym ludziom dano prawdziwą możliwość decydowania w ramach demokratycznych głosowań bezpośrednich w konkretnych i lokalnych sprawach, gdyby ludzie zyskali większą szansę wpływania na otaczającą ich rzeczywistość, to ich świadomość obywatelska, a przede wszystkim stan wiedzy podnosiłyby się systematycznie. Wzrastałoby również społeczne zaangażowanie i aktywność obywatelska, wychodząca od tych nielicznych do szerokich mas społeczeństwa. A może nie „społeczeństwa”, a w wyniku aktywnego włączania się w sprawy publiczne mówilibyśmy już o „narodzie”?

Póki co, państwo woli podtrzymywać stan umysłowego i fizycznego niewolnictwa swoich obywateli, dlatego o demokracji bezpośredniej i uczestniczącej możemy sobie tylko pomarzyć. Bo która władza odda władzę dobrowolnie?   

Autor: Wiktor Biskupiec

Podesłał: C.D.B.W.


 
 
Październik 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych