2013-09-04

Czas na narodową kontrkulturę!


Niedawno Gość Niedzielny informował na swojej stronie o Mariuszu Drozdowskim, który wprost przyznał się na blogu do tego, że jest pedofilem. Żeby było ciekawiej, pan Drozdowski przewodniczy organizacji studenckiej Queer UW, zaś o sobie mówi „Jej Perfekcyjność”.

W związku z tym niezbyt głośnym incydentem (jakim było przyznanie się publicznie do pedofilii), zareagował Robert Winnicki. W oficjalnym piśmie do rektora UW zażądał usunięcia Jej Pedofilskości z Uniwersytetu Warszawskiego oraz rozwiązania śmiesznej organizacji, jaką jest Queer UW.

Ten ruch ze strony Winnickiego odczytuję jednoznacznie pozytywnie. Uważam jednak, że to za mało. Środowiska narodowe (w tym RN, który zdecydowanie dominuje) powinny skupić się przede wszystkim na walce z kulturowym marksizmem. Niedawno wyszła nowa książka Patricka Buchanana „Samobójstwo supermocarstwa”. Autor wprost pisze o tym, że bez religii nie ma narodu. Religia to podstawa aksjologii, na której buduje się zasady moralne. A bez nich każde społeczeństwo po prostu ginie. Zresztą nie bez powodu to właśnie chrześcijaństwo uznane zostało przez marksistów kulturowych za najpoważniejszą tamę, wstrzymującą chorą filozofię marksizmu.

Niestety, marksiści tryumfują. Rewolucja seksualna – przynajmniej jej pierwsza faza – się udała. Seks przed małzeństwem stał się normą, ludzie są coraz bardziej pochłonięci hedonizmem. Następnym krokiem jest właśnie legalizacja pedofilii (nazywanej eufemistycznie „efebofilią”), oczywiście dopiero po małzeństwach dla homoseksualistów.

Destruktorów naszej kultury i cywilizacji musimy rozpatrywać syntetycznie. Bo te grupy się wspierają. Feministki, gender, queer, LGBT, marksiści i wszelkie inne dziwy – to jedno i to samo.

Przy okazji gender: niezastąpiony serwis pch24.pl informuje, że w aż 86 polskich przedszkolach realizowany będzie program stworzony przez feministki. Program polega na tym, że chłopcy będą przebierać się za dziewczynki, zaś dziewczynki za chłopców. Chodzi oczywiście o to, by nie pozwolić na „narzucanie płci”. Zdaniem wielu feministek nie istnieje płeć biologiczna; to społeczeństwo i jego kultura kreuje płciowość (warto zajrzeć do „Pułapek poprawności politycznej” Moniki Kacprzak, sporo o tym mówi). Żeby było ciekawiej, program zostanie zrealizowany ze środków… Unii Europejskiej! 1,4 miliona złotych powędrowało w szczytnym celu niszczenia naszej kultury. Schuman przewraca się w grobie.

I właśnie te tematy (tzn. tematy związane z kulturowością) powinny być podjęte przez środowiska narodowe. W momencie, gdy centroprawica woli przerzucać się pochwałami Powstania Warszawskiego, naszym dzieciom wpaja się do głowy chore wymysły i niszczy psychikę. Temu musimy powiedzieć stanowcze NIE. Co powinniśmy zrobić? Przede wszystkim nagłaśniać te sprawy i informować ludzi o wyniszczającym nas marksizmie kulturowym.

Demistyfikator


 
 
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych