2013-09-03

Dla nich zyski, dla nas choroby?


Dzisiaj załoga trochę poważniej, bo jak doskonale wiecie z hip-hopowego przekazu - raz do śmiechu, raz do płaczu. 

W Polsce temat wydobywania gazu łupkowego przycichł medialnie, co oczywiście nie oznacza, że wszelka problematyka związana z jego wydobywaniem nagle przestała istnieć.

Warto wracać do tego tematu z różnej perspektywy. Inaczej nie ocenimy tego zjawiska dogłębnie i obiektywnie, a tylko wtedy będziemy mogli poznać jego dobre i złe strony.

Odkładając na razie na bok wnikliwe analizowanie kwestii odnoszących się do ewentualnych korzyści gospodarczych dla Polski, wynikających z faktu posiadania tego specyfiku na terenie naszego kraju, należy postawić kilka fundamentalnych pytań.

Pierwsze: czy my, jako naród/społeczeństwo będziemy w stanie na tym skorzystać? Drugie: czy skorzystają może raczej wielkie koncerny międzynarodowe do spółki z państwową biurokracją? I trzecie: czy wydobywanie gazu łupkowego, aby na pewno jest do końca bezpieczne dla naszego zdrowia?

Zaczynając od końca. Wiele na to wskazuje, że odpowiedź brzmi negatywnie. Sporo do myślenia w tej materii daje chociażby przykład amerykański, gdzie ostatnio tamtejszy sąd zakazał dwójce dzieci wspominania o gazie łupkowym... do końca życia.  

Sprawa wygląda dokładnie tak, że „poszkodowana w wyniku wydobycia gazu łupkowego rodzina z Pensylwanii zgodziła się na milczenie w zamian za odszkodowanie. Złamanie zakazu grozi sankcją w postaci kar pieniężnych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zakaz, czyli tzw. gag order, objął dosłownie CAŁĄ rodzinę – łącznie z dwojgiem małych dzieci. I ma wszystkich obowiązywać dożywotnio” – jak donosi prasa.

W jaki sposób rodzina została poszkodowana przez wydobycie gazu łupkowego? Sprawa dotyczyła jak zwykle owianej złą sławą metody szczelinowania. Dalej za prasą: „Wokół posiadłości rodziny położonej w tzw. Formacji Marcellus w Appalachach prowadzono intensywne działania wydobywcze. Koło Hallowichów pojawiły się cztery wieże wiertnicze, punkty sprężania gazu czy zbiornik z wodą zużytą po szczelinowaniu.Ta mała sadzawka – według sądowych dokumentów – zanieczyściła ujęcie wody pitnej. Woda zmieniła kolor i zapach, stając się przyczyną licznych dolegliwości i chorób”.

Tak właściwie to rodzice wspomnianej dwójki dzieci poszli w sądzie na jak najszybszą ugodę, żeby tylko móc się stamtąd wyprowadzić i wyrwać z tego niezdrowego otoczenia swoje dzieci. Tak więc gaz łupkowy nie do końca zdrowy, co potwierdził nawet sąd. Może nie bezpośrednio, ale jednak.

A teraz zakładając, z dużą dozą prawdopodobieństwa, że kwestie bezpieczeństwa i zdrowia zostaną pod wpływem medialnej propagandy, finansowanej przez wielkie koncerny wydobywcze, całkowicie olane przez naród/społeczeństwo. Że będzie z jego strony przyzwolenie na wydobycie. I nie zakładając, bo to pewnik, że nasi politycy będą marionetkami tych koncernów, działającymi w ich eksploatacyjnym interesie, podobnie jak to miało miejsce w wielu innych sprawach, a ostatnio było widoczne chociażby w przypadku GMO. To czy my, jako naród/społeczeństwo w ogóle coś na tym zyskamy, czy kasa popłynie prosto do kieszeni biurokratów? I czy wydobycie gazu łukowego przełoży się na wzrost znaczenia Polski w świecie?

Tak sobie tylko głośno myślę, ale prędzej pozaeuropejska imigracja będzie niosła za sobą korzyści dla Europy, niż korzyści z wydobycia gazu łupkowego przypadną w udziale Polsce i samym Polakom. Wystarczy tylko przypomnieć sobie, jak ta sama politykierska klika dokonywała najpierw uwłaszczania się na majątku publicznym (obywateli), a potem sprzedawała polski kapitał zachodnim koncernom, nazywając to dla żartu „prywatyzacją”. Co z tego miał naród/społeczeństwo – zwolnienia, spadek zarobków i regres po dziś dzień, który zmusza młodych do emigracji zarobkowej.

Chcecie więc szybów wiertniczych gazu łupkowego? Może przy Wiejskiej? 

WNZ (Waldek na zdjęciu)


 
 
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych