2013-11-20

2,40 złotych brutto za godzinę


Umowy cywilnoprawne, czyli tzw. umowy śmieciowe, sytuują pracownika w bardzo niekorzystnym położeniu, jeśli oceniać tylko zarobki osób zatrudnionych na takich umowach.

Z nieoskładkowanych umów byłby z pewnością większy pożytek, gdyby nie stanowiły one często przysłowiowej ostatniej deski ratunku dla osób, które nie mogą znaleźć zatrudnienia na etat. W obecnych warunkach, kiedy pracownik jest na taką umowę skazany, przedstawiane jako „jakakolwiek możliwość zarobkowania”, umowy śmieciowe stają się nowoczesną formą wyzysku.

Wyzysku, w którym doszukamy się chciwości pracodawców, żerujących na niekorzystnym położeniu pracownika, motywowanej nie tyle względami osobistymi, co obciążeniami fiskalnymi państwa, utrudniającymi działalność małym i średnim podmiotom gospodarczym.

Tylko osoby ideologicznie zacietrzewione nie dostrzegają, że pracodawcy również muszą zmagać się z pazernością państwowej biurokracji, co nie pozostaje bez wpływu chociażby u części z nich na decyzje w rodzaju ograniczeń w zatrudnianiu nowych pracowników czy wysokości wynagrodzenia.    

Chciwość czy państwowa opresja, fakty są takie, że proponowane przez pracodawców niektóre stawki za godzinę pracy uwłaczają ludzkiej godności. Jak podały niedawno media elektroniczne: „W Polsce niechlubny rekord ustanowił pracodawca z Trójmiasta. Zaproponował atrakcyjną pracę w zawodzie ochroniarz za 2,40 złotych brutto za godzinę”.

W Polsce przeważa opinia, że umowy cywilnoprawne powinny po prostu zostać oskładkowane, tak jak umowy na etat. Niestety przejawia się tutaj brak wolnościowego myślenia pomysłodawców takich opinii. Wyjściem nie jest większe opodatkowanie pracy, roztoczenie jeszcze większej kontroli państwa, co znowu zniechęci pracodawców do zatrudniania. Wyjściem jest likwidacja większości narzutów podatkowych na pracę i dobrowolność w decydowaniu o wysokości swoich składek na ubezpieczenia społeczne. Krótko mówiąc – ograniczenie haraczu państwowego.     

Stanem idealnym byłaby oczywiście likwidacja ubezpieczeń społecznych i pozostawienie ludziom pieniędzy oraz decyzji, co do ich wykorzystania na swoją emeryturę. Oczywiście bez pozostawienia najbardziej potrzebujących na pastwę losu. Ale to wymagałoby uwolnienia się spod wpływu propagandy państwa, jako opiekuna naszego życia, z jego niewydolnymi instytucjami typu ZUS na czele.   

Waldek 

Przeczytaj również:

Akcja: Stop niewolnictwu XXI wieku w Polsce


 
 
Maj 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych