2017-08-15

Ważne, żeby wiedzieć, co bojkotować


Cóż takiego dzieje się pod naszą i nie tylko naszą szerokością geograficzną? Można powiedzieć wiele, ale dla Społecznych to w zasadzie nic takiego, skoro większość wolnego czasu spędzamy na świeżym powietrzu i ani nam w głowie rozdmuchiwać, jak mass media, pewnych zjawisk do granic absurdu.

Podobno w Polsce powstają kolejki do prywatnych lekarzy. Już pisaliśmy, że tacy oni prywatni, jak państwowi darmowi. No, ale skoro już ktoś narzuca nam takie podziały. Powodem jest deficyt specjalistów, czyli niskie państwowe płace, co skutkuje ich emigracją. Nikt jednak nie dodaje, że ludzie coraz częściej chcą leczyć się na lepszym poziomie, chcą lepiej zadbać o swoje zdrowie i chcą płacić za leczenie z własnych pieniędzy, a nie liczyć na łaskę z gwarantowanych świadczeń w państwowych placówkach. Stąd m.in. zatory u prywatnych specjalistów. Zlikwidować służbę państwowej opieki medycznej i wszyscy będziemy i zdrowsi, i bogatsi.

Głośno też o jakimś bojkocie napoju energetycznego, bo jego reklama obraziła ponoć ducha narodu w postaci mitu powstania warszawskiego. Wiadomo, w dzisiejszych warunkach, pomiędzy Polakami, przeszłość to świętość, więc nawet sformułowania w stylu „chrzanić przeszłość, postawy na przyszłość” to ciężkie przestępstwo. Kto by myślał o przyszłości czy teraźniejszości, kiedy można powspominać przeszłość? I wszystko przebiegłoby normalnie, gdyby ów bojkot zamknął się w rekcji społecznej. Nie, w Polsce znajdą się tacy, którzy uderzą w święty ton oburzenia i skierują sprawę do sądu, szukając finansowej rekompensaty i licząc na wymierzenie kary przez instytucje państwowe. To reakcja podobna do tej, jaką widuje się na piknikowej części trybun stadionowych. Kiedy policja bije kibiców drużyny przyjezdnej, piknikowcy wiwatują ze szczęścia. Taka to nasza narodowa solidarność z ciemiężonymi. Taka to nasza wolność obywatelska, nad którą czuwają święci i państwowe instytucje. Czasami już strach wyrazić własne zdanie, bo podciągną cię pod art. 133 kodeksu karnego: „kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Niech mi jeszcze określą dokładnie, co to ten „Naród” i „Rzeczpospolita Polska”, bo gdy tak analizuję, czym jest ów Naród w granicach owej Rzeczpospolitej, czym on żyje i co myśli, to zaczynam coraz mniej się identyfikować w tymi w gruncie rzeczy niejasnymi określeniami. Naród, to ta zbiorowość, która sobie złorzeczy i składa na siebie donosy do urzędów? Rzeczpospolita to ta instytucja, która nakłada na mnie haracze i dyktuje, że mam przejść obowiązkową państwową edukację, że mam się leczyć w państwowych szpitalach, itd.

Warto też jeszcze raz przypomnieć, że każda prowokacja nie miałaby sensu, gdyby nie nagłaśniali jej owi obrońcy świętości na spółkę z mass mediami. Twórcy każdej takiej treści wiedzą doskonale, że mogą liczyć na rozgłos, więc robią swoje.    

Zresztą, chrzanić to wszystko, mamy trochę czasu, więc idziemy do lasu. Jutro pogramy w piłkę, pojutrze inny sport. Wyłączcie telewizory i komputery. Spędzajcie czas poza wszystkim, co was nie dotyczy, co nierealne, jak rozgrywki partyjne czy medialne bojkoty.    

G.



 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych