2017-04-11

Pocztowcy protestują / Czy to koniec eksterminacji zieleni? / Ciężka sytuacja Wenezuelczyków


Pocztowcy protestują

Pracownicy Poczty Polskiej, naszego dumnego potentata państwowego na rynku pocztowym, protestowali w minioną sobotę w stolicy. Wśród postulatów znalazła się m.in. podwyżka pensji o 1000 zł, premia, reorganizacja terenów oraz przywrócenie do pracy dwóch zwolnionych kolegów.

Pracownikom trzeba życzyć powodzenia w walce o lepszy byt. Kto wie, może ten pielęgnowany przez państwo moloch ugnie się pod presją ich oczekiwań.

Ostatnio Poczta Polska wyraziła chęć zagospodarowania rynku ochroniarskiego, w czym mają pomóc stosowne ułatwienia prawne. Żeby się potem jednak nie okazało, że ewentualne podwyżki będą oznaczać obarczenie niesfornych listonoszy nowymi obowiązki z zakresu „ochrony przesyłek”. W państwowym matriksie, przy tutejszej mentalności, to nie jest znowu takie nierealne.


Czy to koniec eksterminacji zieleni?

Temat wielokrotnie przytaczany na Społecznych – wycinka drzew, czyli rzeźnia zieleni za politycznym przyzwoleniem. Nadszedł finał w określeniu przepisów, ale czy nastał kres wycinki?

Państwo przyjęło w końcu projekt partii władzy, który ma powstrzymać dziką wycinkę. „Prywatne posesje” będą zgłaszać chęć wycięcia drzewa do urzędu, którego pracownicy sprawdzą, co ma być zrównane z ziemią. Brak protestu przez 14 dni równać się będzie egzekucji zieleni.

Jeśli na danym terenie dana osoba dokona drzewnego holokaustu, nie będzie mogła tam rozpocząć działalności gospodarczej przez pięć lat w oparciu o pozwolenie na budowę. Jeśli jednak postanowi tam gospodarzyć (lub zrobi to za nią firma, której teren ten wpadnie w łapska), musi liczyć się z opłatami za wcześniejszą masakrę piłą mechaniczną.

Co poniektórzy podkreślają, że i tak okres pięcioletniej ochrony zieleni będzie omijany. Dzisiaj, żeby wyrąbać drzewa i pierdyknąć betonowe bryły w towarzystwie jakże szlachetnej kostki brukowej nie trzeba pozwolenia na budowę, wystarczy zgłoszenie. (Takie tam prawne zawiłości, które tak upiększają życie obywateli państwa, ale to akurat na marginesie).

Podsumowując. Rąbanka nie potrwa od wschodu do zachodu Słońca, tylko co najwyżej do późnego popołudnia. Sami oceńcie, jaka to różnica.   


Ciężka sytuacja Wenezuelczyków

Ciekawie, ale i też niedobrze dzieje się w Wenezueli. Walka polityczna o władzę rozgorzała tam z nową intensywnością, gdy tysiące Wenezuelczyków wyszło na marsze tamtejszej opozycji, organizowane w Caracas przeciwko prezydentowi Maduro.

Opozycja ma do swojej dyspozycji tamtejszy parlament i atakuje socjalistę Maduro za naruszanie zasad konstytucyjności. W zasadzie nie ma sensu się nad tą kwestią rozpisywać, jeśli nie rozpatruje się jej w kontekście położenia zwykłych mieszkańców tamtych terenów, nazywanych Wenezuelą.

Dwa obozy polityczne antagonizują przeciwko sobie ludzi. W zamieszkach zginęło już kilka osób. Na domiar złego społeczeństwo zmaga się z ciężką sytuacją bytową. Brakuje podstawowych produktów w sklepach, trudno dostępne są lekarstwa. Nie ma mowa o godnym życiu, chyba że jest się w jakimś stopniu uprzywilejowanym przez władzę.



 
 
Grudzień 2017
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
123
45678910
11 12 13 14 15 1617
18192021222324
25262728293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych