2017-03-25

Wolność gospodarcza ma ciężko / Zakaz handlu – raz jeszcze o wolności / Więcej uprawnień dla skarbowych


Wolność gospodarcza ma ciężko

Przykładem na to, że wolność w „gospodarce polskiej” musi toczyć boje z protekcjonizmem jest sprawa z przewoźnikiem Uberem. Bo niby ta wolność jest wyznacznikiem tej gospodarki, a do Ubera swoje zastrzeżenia posiadają korporacje taksówkarskie (zdarzały się nawet ataki bezpośrednie na uberowskie samochody) oraz rzecz oczywista – urzędnicy Niezastąpionego Państwa.    

Za co ludzie wybierają Ubera, a nienawidzi go struktura kochająca swoją biurokrację? Ludzie sami to przyznają – przekonuje ich cena.  Ale żeby coś było tańsze, musi być w jakimś stopniu przynajmniej wolne od tejże biurokracji.

Na to nie mogą zgodzić się urzędnicy Niezastąpionego Państwa. Ostatnio jednak polegli w Krakowie. Sąd uznał, że nie mają oni uprawnień do kontrolowania kierowców Ubera, co starali się czynić zamawiając przejazdy za pośrednictwem tej aplikacji. Następnie nakładali na kierowców kary. Teraz, z racji wydanego wyroku, posypią się odwołania od tych kar.

Swoją drogą to ciekawe, jak ochoczo urzędnik Niezastąpionego Państwa potrafi działać z zaangażowaniem (nawet w terenie), jeśli tylko na widnokręgu pojawi się kasa.


Zakaz handlu – raz jeszcze o wolności

Raz jeszcze w nawiązaniu do wolności w gospodarce. Umiłowane Państwo i ciągnąca się za nim ideologia chce ingerować w handel w niedzielę, po prostu go zakazując. Mam nadzieję, że nie zdecydują się przy tym na wprowadzenie obowiązkowych wizyt w kościele?  

Tak czy owak, hasła obrony pracowników przed wyzyskiem brzmią ładnie, ale chyba nie tędy droga. Po pierwsze – przewiduje się, że zakaz handlu może spowodować utratę pracy przez 36 tys. osób. Po drugie – ludzie ci nie będą mieli wyboru, czy chcieliby pracować w niedzielę. Po trzecie – znowu ingeruje się w zachowania ogółu społeczeństwa, dyktując ludziom, jak mają żyć.


Więcej uprawnień dla skarbowych

Gdy państwo poszerza zakres swoich kompetencji względem społeczeństwa, wysyła w świat informacje, że to dla dobra społecznego. Większa inwigilacja – to dla bezpieczeństwa. Teraz więcej uprawnień dla aparatu ucisku fiskalnego – wszystko dla uczciwości.

W tej ostatniej dziedzinie chodzi rzecz jasna o to, że państwo nie znosi konkurencji ze strony tych, którzy chowają przed nim pieniądze. Stąd wszystko, co „poza państwem” jest nazywane nielegalnym lub po prostu przestępczym. Potem jeszcze urabianie ludzi, że „podatkowi złodzieje” okradają w rzeczywistości całe społeczeństwo, nie jakiś aparat państwowy, któremu nie odprowadza się narzuconego haraczu, i wzór na zakłamaną rzeczywistość mamy już gotowy. Oddani władzy i państwu protestujący pójdą na wiec poparcia wyrazić swoje oddanie dla decyzji swoich Umiłowanych Przywódców. Doprawdy, obłuda ta posiada niezłe podstawy w psychologii manipulacji.

Po tym krótkim wyjaśnieniu, w jaki sposób to wszystko się kręci, nie będzie już trudno pojąć, dlaczego mózgom tego systemu tak łatwo przychodzi zwiększanie uprawnień instytucji względem wolności i zasobności portfeli. Zwykli ludzie wierzą, że państwo działa na ich korzyść, a „za swoje” dostają tylko ci „nieuczciwi”. Niestety, nie pojmują, że więcej uprawnień dla państwa, to logicznie rzecz ujmując mniej praw dla całego społeczeństwa.

Z najnowszych w tej materii informacji wynika, że państwo zyska możliwość wglądu w konta bankowe przedsiębiorców. Nie tylko tych dużych, ale nawet osób samozatrudnionych. Przewiduje się możliwość blokowania konta na 72 godziny w przypadku uznaniowej decyzji o możliwym unikaniu płacenia podatku.

O aktywności osób prowadzących swoją działalność gospodarczą państwo wie już więcej dzięki Jednolitemu Plikowi Kontrolnemu. Jakby tego było mało, funkcjonariusze od niedawna mogą bez zapowiedzi, oczywiście nadal w drodze uznania, przyjść na kontrolę nie tylko do firmy, co już do prywatnego mieszkania.

Cieszą się ludzie państwa, że ich gospodarze tak dobrze – w ich rozumowaniu – dbają o ich interesy. Sami nie wiedzą do końca jakie, ale temu ślepo przyklaskują. Nie rozumieją, nie chcą tego pojąć, że oni sami więcej na rozbudowanym państwie tracą, niż zyskują. W wymiarze finansowym i niefinansowym.  

Propaganda, wsparta przekupstwem programami socjalnymi typu 500+ itp., sprzyja utrwalaniu tego modelu życia, jaki oparty jest na wyzysku stosowanym przez instytucje.



 
 
Wrzesień 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych