2015-07-06

Spółdzielcza alternatywa / Maszyna kontra pracownik / Nawyki otępiają?


Spółdzielcza alternatywa

Autor nawiązuje do myśli Edwarda Abramowskiego, ale w swojej charakterystyce spółdzielczości operuje również na gruncie współczesnym. Tekst jest przystępną reklamą spółdzielczości, tak więc zachęcamy do zapoznania się z nim. Odsyłamy również do innego artykułu, tym razem ze Społecznych: Braterstwo, solidarność, współdziałanie według Edwarda Abramowskiego.

Zamiast bezproduktywnie się irytować, weź sprawy w swoje ręce i razem z innymi, wspólnymi siłami, poprawcie własną – i cudzą – sytuację. Oddolnie, bez oglądania się na polityków. Rozpocznij pokojową rewolucję, a narzędziem niech ci będzie stare, wypróbowane przez prawie dwieście lat historii rozwiązanie. Spółdzielczość.

Nowakonfederacja.pl


Maszyna kontra pracownik

Tekst sprzed roku, ale czy już nieaktualny? Wręcz przeciwnie, jeśli przyjąć założenie autora, że konsekwencje „technologizacji pracy”, o których pisze, będą stopniowo i coraz bardziej odczuwalne.

Bystre maszyny umożliwią wzrost PKB, ale jednocześnie obniżą zapotrzebowanie na pracę nisko i przeciętnie wykwalifikowanych osób. Większa część dochodów trafia do właścicieli majątku (w tym maszyn, komputerów, robotów, algorytmów) niż do oferujących pracę, której wartość szybko spada za sprawą postępu technologicznego. To typowy przykład konfliktu interesów kapitalistów i klasy robotniczej, który - jak zaraz zobaczymy - wcale nie zdezaktualizował się od czasów Karola Marksa.

Praca.interia.pl


Nawyki otępiają?

To jest w pewnym stopniu przerażające. Okazuje się, że nawyki oznaczają pewną standaryzację myślenia, przez co należy rozumieć, że na własne życzenie wyłączamy od czasu do czasu mózg, bo „nie lubimy, gdy coś odbiega od odgórnie przyjętej normy i nie pasuje do schematu”. Dobra, rzecz zrozumiała, gdy wykonujemy codzienne prozaiczne czynności, typu mycie zębów czy rąk. Problem może się pojawić, gdy do codziennych nawyków dodamy takie elementy naszego życia społecznego, jak ślepe przekonanie o „nieomylności pewnych twierdzeń czy też ludzi”. Stąd już prosta droga do manipulacji społeczeństwem.

Znowu problemem jawi się ten brak krytycznego myślenia. Obserwując postępowania stadne naszego społeczeństwa, jego niedobór jest dość znaczący. Spłycanie, brak obiektywizmu, ideologizacja – tak to się mniej więcej zaczyna.

Tekst znowu z tych „starszych”, tak jak poprzednie podesłanych przez naszego Czytelnika, ale nadal aktualnych.  

Nie jest tajemnicą, że niemal każda sieć sklepów w Ameryce od lat dąży do przewidywania zwyczajów konsumentów. Wielu specjalistów w tej dziedzinie zbliża się do perfekcji, o czym może świadczyć przytaczany przeze mnie przykład z Minnesoty – do sklepu Target przyszedł mężczyzna oburzony gazetką reklamową, która nadeszła pocztą do jego córki. Był zdegustowany, krzyczał: „Ona chodzi jeszcze do liceum, a wy przysyłacie jej kupony na odzież ciążową i łóżeczka?”. Okazało się, że sklep wiedział o ciąży dziewczyny wcześniej od jej ojca – analitycy odkryli to na podstawie zmian w jej nawykach zakupowych.

Polityka.pl



 
 
Styczeń 2018
Pn Wt Śr Cz Pi So Nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031
Wszelkie prawa zastrzeżone (C) Portal Inicjatyw Oddolnych